Wbiłam szpile
Mądre, pisane wierszem księgi odłożyłam na bok, tuż obok perwersyjnych ponoć mitów. Zamiast tego pociągnęłam paznokcie rubinem i wbiłam szpile. Jedynie do koronkowej bielizny…
Mądre, pisane wierszem księgi odłożyłam na bok, tuż obok perwersyjnych ponoć mitów. Zamiast tego pociągnęłam paznokcie rubinem i wbiłam szpile. Jedynie do koronkowej bielizny…
Nasze czasy podobno ociekają seksem. Wolna miłość to już nie hippisowska idea, tylko szara codzienność, a klasyczny seks w wersji jeden na jeden to rzecz równie ekscytująca, jak kolejny odcinek “M jak miłość”. Nad naszym wyuzdaniem babcie załamują ręce. Tymczasem…
Kupiłam sobie wczoraj dwa kompletny ładnej bielizny. Sporo na nią wydałam. Potem poszłam do pobliskiego Urzędu Skarbowego i wpłaciłam na konto państwa, które nie nosi seksownych fig, połowę kwoty, którą wydałam na stringi i puszapy. Jak sobie pomyślę, że za to, co dopłaciłam do ledwie ciepłej służby zdrowia, jeżdżącej polonezami policji i wróżącego cuda rządu, mogłabym kupić jeszcze jeden komplecik, to nóż mi się w kieszenie otwiera…